wtorek, 18 sierpnia 2015

Książka czy film?


Mogę powiedzieć jedno słowo na temat filmu. Jest to KLUMP. Kocham to słowo, haha <3. Kiedy zobaczyłam film, powiedziałam wow!. Jednak po przeczytaniu książki zmieniłam swoją opinię. Niektórych ważnych wydarzeń w ogóle nie było ;/. Zniosłabym to że buldożercy się nazywali dozorcami, ale to że nie było ważnych wydarzeń?!. Całkowicie inaczej rozszyfrowali kod, mogłoby się to wydawać bez sensu ponieważ 2 (?) lata biegali po labiryncie i co? I nic...Nie chce wam robić spoilerów książki, już chyba nawet za dużo napisałam :D. A! I jeszcze jedno ważne...gdzie jest ten slang streferów?. Za to pokochałam tą książkę, za to ma taką wysoką opinię. Książka jest pełna sztamaków, klumpów, świeżuchów. No, może w filmie występuje kilka razy słowo świeżuch. Ale gdzie jest ten ukochany klump?! :D Jest jeszcze jedna opcja żeby film się podobał....podejść do tego filmu osobno, nie patrzeć na książkę tylko na sam film. Ja próbowałam, jednak...nie wyszło, po prostu nie umiem patrzeć na ten film osobno :D
Za niedługo ekranizacja kolejnej części, ale patrząc na zwiastun..już się rozczarowałam. No nic, poczekamy na film to wtedy zobaczymy :D
Dziękuję bardzo za jakąkolwiek aktywność na blogu, motywuje mnie to do pisania :)
Także.. ja was żegnam i czekajcie na kolejny post, pa :)

10 komentarzy:

  1. Nie czytałam "Więźnia labiryntu", ani nie oglądałam filmu, ale i tak chyba wolę najpierw książkę :)
    Pozdrawiam
    http://uwielbiamlitery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania książki :D

      Usuń
  2. MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SPOILERY PIERWSZEJ CZĘŚCI!
    Oglądałam film i mam podobne odczucia do Ciebie. Według mnie zupełnie zmienili końcówkę, gdzie nakładanie na siebie map, no gdzie? Po prostu biegli labiryntem, natrafili na dziurę i już wyszli. No i slang kuleje w stosunku do książki...
    KLUMP!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, tak jakby te bieganie po labiryncie było bez sensu. W filmie mogli dać też slang, bo przecież za to książka ma takie wysokie oceny od wszystkich ;) No nic, czekamy na ekranizacje drugiej części :D

      Usuń
    2. Chyba nie było w nim ani jednego "klumpa", a jak "Więzień..." bez klumpa ma wyglądać?! No weź mi powiedz :P
      Ale i tak czekam na "Próby...", choć chyba do kina nie będzie mi się chciało iść :D
      Uwielbiam aktora grającego Minho, a Ty :D

      Usuń
    3. Ja idę na Próby Ognia :D chociaż się pewnie rozczaruje, ale co tam :D
      Tak, dobrze dobrali aktora do postaci Minho i Newta :D Oni są moimi ulubionymi postaciami :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam wcześniej niż przeczytałam i powiem szczerze, że książka momentami mnie nudziła. Dlatego cieszę się, że w filmie wycięli sceny i postawili na akcję :P Już niedługo Próby Ognia :) Pozdrawiam www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też oglądałam wcześniej niż czytałam i tak samo jak ty- momentami się nudziłam. Dlatego wolę Próby Ognia :D Za niedługo recenzja na moim blogu i oczywiście nie mogę się doczekać ekranizacji filmu :D
      Z chęcią zajrzę również na twojego bloga :)

      Usuń
  5. Najważniejsza zasada. Najpierw film potem książka! :D Staram się nigdy jej nie łamać..no ale fakt, przyznam się - wychodzi różnie :D

    Zapraszam do mnie, również dopiero zaczynam :)
    recenzjeksiazkomaniacy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń