niedziela, 27 września 2015

Zwyciężaj albo giń, czyli ,,Lek na śmierć''


Okładka książki Lek na śmierćAutor: James Dashner
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 3)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

tłumaczenie: Agnieszka Hałas

tytuł oryginału: The Death Cure

data wydania: 5 lutego 2014
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction


Kiedy Streferzy przeszli przez najbardziej spaloną część Ziemi, myśleli, że w końcu to wszystko się skończy. Ciągłe kłamstwa. DRESZCZ twierdzi, że nadszedł ten czas- czas kłamstw już się skończył. Ale mimo to Thomas im nie ufa. Twierdzą, że zgromadzili wszystkie potrzebne dane w toku Prób, a teraz chcą przywrócić Streferom pamięć. Streferzy muszą dobrowolnie pomóc uzupełnić mapę, która pozwoli stworzyć lek na Pożogę. Thomas przypomniał sobie dużo więcej, niż przypuszcza DRESZCZ. Wie, że nie może im ufać. Prawda jest bardzo niebezpieczna. Czy ktokolwiek przeżyję poszukiwania leku na śmierć? Pierwsze około 100 stron czytałam z obojętnością, jednak potem było coraz lepiej. Nie za brakło momentów gdzie można było się pośmiać.
,,Minho popatrzył na Thomasa z poważnym wyrazem twarzy.
-Jeśli się nie zobaczymy po drugiej stronie - obwieścił teatralnym głosem - pamiętaj, że cię kocham. - Chichocząc, gdy Thomas przewrócił oczami, przeszedł przez drzwi, a te się zamknęły
.''
Nie za brakło dreszczyku emocji i nagłych zwrotów akcji. Streferzy bardzo się zmienili po tych wszystkich wydarzeniach, które ich spotkały. W sumie nie wiem dlaczego, ale niektórzy twierdzą, że Thomas ich bardzo irytował. Mnie irytował czasem tylko w Próbach Ognia SPOILER gdzie raz myślał o Brendzie, a za chwilę o Teresie. KONIEC SPOILERU Jednak tutaj wydawał się w porządku. A zakończenie zupełnie mnie zaskoczyło.
Ocena: 8/10
Podsumowując nie było wielkiego WOW! ale nie było źle. Książka jest pisana w taki sam sposób co poprzednie, czyli w prosty, zrozumiały. Jedyne nad czym ubolewam to, to, że tak dużo osób zginęło w całej trylogii. Niektórych nie pamiętam wcale, ale czemu zginęli moi ulubieni? :(
Pozdrawiam i miłego wieczoru! ^^

17 komentarzy:

  1. Sporo czytałam o tej serii... Masz może recenzje poprzednich części?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znajdziesz je u mnie na blogu :)

      Usuń
  2. Intryguje mnie ta książka, więc dopisuje do listy! :D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie jakoś nie urzekła, serię miło wspominam tylko ze względu na duży sentyment i świetną, oryginalną historię. Polubiłam bardziej Brendę niż Teresę, nie wiem, jakoś ta druga mnie irytowała i cieszę się, że wątek miłosny zakończył się tak, a nie inaczej. Czekam na prequel, może okaże się o wiele lepszy od całej trylogii? :D A już niedługo inna książka Dashnera wpadnie w moje łapki *^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardziej lubię Brendę :D
      Czytałam, że jest to zupełnie nowa historia, nowi bohaterzy i wgl :D
      A jaka? ^^

      Usuń
    2. Niedługo wychodzi (a może już wyszła, haha) "W sieci umysłów" Dashnera :*
      Pozdrawiam!!

      Usuń
    3. Oo, ja tez chce bardzo to przeczytać :D Musze ją mieć! :D właśnie tak się zastanawiałam, czy nie chodzi Ci o tą książkę :D
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  4. A ja dalej czekam na Próby Ognia ehh. Do kina ide jako sezonowiec -,-
    No ale kiedyś przeczytam! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę koniecznie przeczytać pierwszy tom! Szkoda, że nie było wielkiego WOW, ja sobie je bardzo cenię, szczególnie właśnie pod koniec powieści, bo to takie: "What?!?! Jak to możliwe?!?! Co ja mam teraz zrobić ze swoim życiem?!?!" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy, zakończenie mnie zaskoczyło, ale jako cała książka to nie było wielkiego WOW, ale warto było przeczytać całą serie i poznać tę historię :D Na pewno jest ona jedną z moich ulubionych :D

      Usuń
  6. Czytałam na razie tylko pierwszą część i ona nie za bardzo mi się podobała. Strasznie denerwował mnie Thomas, ktory nie potrafił się ogarnąć, styl autora też mi nie podszedł. Mam zamiar przeczytać kolejne części, ale raczej nie nastawiam się na nic zachwycającego.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że następne części bardziej Ci się spodobają :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. Ależ masz fajny szablon! Taki charakterystyczny i sympatyczny :) Bardzo mi się podoba.

    Cała trylogia Jamesa Dashnera jest na mojej liście do przeczytania i mam nadzieję, że w końcu po nią sięgnę, tylko chyba bardziej podobają mi się te filmowe okładki. Z niecierpliwością czekam jaka bedzie kolejna i mam nadzieję, że Papierowy Księżyc nie zawiedzie! ;)

    Pozdrawiam ciepło,
    Ami. z RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      No, te filmowe okładki są śliczne :D
      Ale te nie filmowe też są okej, ja akurat mam nie filmowe :D
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  8. Mam w planach "Więźnia labiryntu". Jak mi się spodoba to na pewno sięgnę po dalsze części, w tym "Lek na śmierć" c;

    http://asgardianbookholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Też ubolewałam nad utratą niektórych bohaterów, a w szczególności tego jednego.. Aż mi się smutno zrobiło jak sobie przypomnę jego męki.. :(
    Ale generalnie bardzo lubiłam tę trylogię, choć podobała mi się najbardziej pierwsza część, może właśnie za tę tajemnicę i ogólny klimacik, no i oczywiście język Streferów! To było cudo :)

    http://zapachstron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń