sobota, 31 grudnia 2016

Najlepsze książki przeczytane w 2016 roku

   Rok 2016 za niedługo dobiega końca, więc warto byłoby napisać parę słów o książkach, które przeczytałam i okazały się świetne. Tak naprawdę to ten rok, był chyba pierwszym, kiedy przeczytałam dużo książek w porównaniu do dawnych lat. I natrafiłam na dużo dobrych pozycji, rzadko zdarzały się nudne i nietrafione. Bez zbędnego przedłużania..zapraszam do czytania.


   Na pewno świetną pozycją okazała się ,,Ogień i woda'' Victorii Scott. W zasadzie wszystkie jej książki, które ukazały się w Polsce, były naprawdę dobre. Czyli powyższy tom pierwszy części oraz jej kontynuacja i ,,Tytany''. Te pozycje od pierwszych stron mnie wciągnęły i na pewno będę do nich wracać. Poza tym okazały się idealnymi książkami do rozprawek.

   Te powieści na pewno nie są jakimiś wybitnymi dziełami, ale mnie się bardzo podobały i pokochałam tego domowego kociaka, który zapragnął przygód i wolności. Poza tym uwielbiam wymyślony slang w książkach. Pokochałam go w ,,Więźniu Labiryntu'' i pokochałam go tutaj. Mimo że często się on nie pojawiał, to jednak na pewno dodawał pewien klimat. Więc bardzo polecam Wam serię Wojowników, a ja sama nie mogę się doczekać kiedy przeczytam trzecią część. 


   Tę książkę wygrałam w rozdaniu na Instagramie i opis mnie zaciekawił, ale nie miałam dużych oczekiwań, jeśli chodzi o tą pozycję, a dostałam coś naprawdę dobrego. Uwaga! I stało się coś, co się nigdy nie powinno stać. Rozpłakałam się. Tak, rozpłakałam się na książce, Naprawdę, To chyba musi o czymś świadczyć. Poza tym ja nie wiedziałam, co się dzieje w książce. Nie wiedziałam, co było prawdziwe, a co nie. Jak możecie zauważyć - autorką tej pozycji jest polką. Wiem, że my, Polacy, rzadko sięgamy po takie książki, ale na tej się nie zawiedziecie. 

   


   Tę książkę chciałam już dawno i strasznie się ucieszyłam, jak zobaczyłam promocje na znaku. Przede wszystkim - ta okładka! Ale treść jest także wspaniała. Ma tyle w sobie ciepła, humoru, mimo przeciwności, przez które musi przebrnąć główny bohater. W jednej chwili płaczesz i się śmiejesz. Nie żałuję czasu, który poświęciłam, żeby przeczytać tą pozycję. Na pewno jeszcze nie jeden raz do niej wrócę.








   Takiej kontynuacji ,,Czerwonej Królowej'' to się nie spodziewałam! Mimo kiepskiego rozpoczęcia książki, nie zraziłam się, przebrnęłam przez początek i nie żałuję. W drugiej części dzieje się chyba jeszcze więcej, niż w poprzednim tomie. Z niecierpliwością czekam na trzecią część. 
A ,,Światło, którego nie widać'' była dobrą książką, jednak oczekiwałam od niej trochę więcej, po tych wszystkich pozytywnych opiniach. 

Okładka książki Szóstka Wron


   Chyba nie muszę wspominać, czemu ta książka się tutaj znalazła. Mogłabym godzinami o niej mówić, pisać. O wspaniałych bohaterach, skomplikowanym, dopracowanym świecie w każdym calu, niesamowitej fabule, jej pięknym wykonaniu..ale o tym już wspominałam w recenzji. Ale żeby się przekonać, trzeba samemu przeczytać. Ja naprawdę polecam i z niecierpliwością czekam na drugi tom. 





   Czytaliście jakąś książkę z powyżej wymienionych? A waszym zdaniem, jakie książki były najlepsze w roku 2016? 

piątek, 30 grudnia 2016

,,Szóstka Wron'' Leigh Bardugo

Okładka książki Szóstka Wron Autor: Leigh Bardugo
Oryginalny tytuł: Six of Crows
Data wydania: 28 września 2016 r.
Cykl: Szóstka wron (tom 1)
Liczba stron: 496

Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków.
Jeden niewykonalny skok.

Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne:

– włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy)
– uwolnić zakładnika
– przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać)

Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem.


   Na wstępnie chcę Was przeprosić, ale pewnie ta recenzja będzie chaotyczna. Musicie mi wybaczyć, ale przeczytałam tę książkę dwa dni temu i jeszcze targają mną emocje. Bez dłuższego przedłużania, zapraszam Was do czytania recenzji.

sobota, 24 grudnia 2016

,,Rywalki'' Kiera Cass

Znalezione obrazy dla zapytania rywalki korona



Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona. Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.

Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…


piątek, 2 grudnia 2016

Recenzja ,,Paxa'' Sary Pennypacker

Znalezione obrazy dla zapytania pax sara

Jak widzicie- powracam na bloga! Trochę długo nic nie pisałam..Nie będę wam pisać, że szkoła i blabla, bo trochę te ''wymówki'' się robią nudne. Chociaż faktycznie tak było, czasem wracam ze szkoły o 15, potem jem obiad, uczę się do wieczora i idę spać. Nawet nie mam czasu na czytanie. Z racji tego, że się źle czułam i zostałam w domu, to postanowiłam napisać recenzje książki (W końcu!). I to nie byle jakiej, bo ona jest piękna i po prostu kocham ją całym serduszkiem.

Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (ze wzajemnością) – a lisa wypuścić do lasu.
Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o 500 kilometrów, gdzie ma nadzieję zastać Paxa.
Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Nigdy jednak nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci.

Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?

   Po pierwsze muszę napisać o wykonaniu książki. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Jak tylko zobaczyłam zdjęcie na fanpage'u wydawnictwa Iuvi, to wiedziałam że muszę ją przeczytać. Jeszcze te obrazki w środku..♥ Niby takie proste, ale jednak są piękne i wprowadzają czytelnika w klimat książki. 

   Trochę nie rozumiem jak można porzucić swoje zwierzę. Jeżeli już się decydujemy na jakieś zwierzątko, to jesteśmy za nie odpowiedzialni, to nie jest jakaś zabawka, którą można wyrzucić. Może ktoś powiedzieć: ,,Ale z lisem to co innego''. Nie, nie jest to co innego. Ten lis od małego był z ludźmi. Takie zwierzę nie umie samodzielnie polować i zdobywać jedzenie. 
Dlatego ja z ojcem Petera się nie polubiliśmy.

   W zasadzie to nie wiem czy bym się zdobyła na to, żeby uciec z domu i iść pieszo tyle drogi, w poszukiwaniu swojego zwierzęcia. Nawet nie wiemy czy ono żyje. Ale wiem, że nie wyrzuciłabym czy też nie pozwoliłabym wyrzucić je z domu. Jeżeli już bym nie mogła się nim dalej opiekować, to oddałabym je komuś innemu. Ale przykład Petera pokazuje jak mocno człowiek może być związany ze zwierzęciem. Jeżeli by się tak głębiej zastanowić, to ta książka pokazuje nam ile jesteśmy zrobić dla jakieś osoby, w tym wypadku był to lis, ale może chodzić o człowieka. Po prostu o kogoś, kto jest nam bliski.  

   Z jednej strony gdzieś tam przeczuwałam, że tak się skończy książka, ale z drugiej strony - miałam nadzieję, że jednak nie. Książka jest idealna zarówno dla dorosłych, jak i nastolatków, dzieci. Z całego serca wszystkim polecam ♥

Znalezione obrazy dla zapytania pax sara

Za możliwość przeczytania książki, 
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Iuvi.

poniedziałek, 24 października 2016

Zapowiedź - Pax



Premiery książek zapowiedzianych przez wydawnictwo IUVI już tuż, tuż. Mnie bardziej zaciekawiła książka ,,Pax'' Sary Pennypacker. Chcecie dowiedzieć się o czym ona jest? Przeczytajcie ;)


Autor: Sara Pennypacker
Data wydania: 2016-10-26
Format: 13,5x20,5 cm
Liczba stron: 296
Cena: 29,90 zł - premiera 26.10.2016

PAX to wzruszająca i ponadczasowa opowieść o chłopcu i jego lisie (lub lisie i jego chłopcu), o stracie i miłości, dzikiej naturze i wolności oraz wojnie. Dynamiczna akcja, głębokie emocje i uniwersalne tematy czynią z tej książki nowoczesną klasykę na miarę Małego Księcia.

piątek, 21 października 2016

Szklany Miecz - Victoria Aveyard

Znalezione obrazy dla zapytania szklany miecz

Na wstępie ostrzegam, że mogą się pojawić spojlery pierwszej części! (przynajmniej w opisie)

Bezwzględny król Maven zasiada na tronie, panując u boku swojej matki, Królowej Elary. Robi wszystko, żeby znaleźć Mare  - 'dziewczynę od błyskawic' i Cala - kiedyś szanowanego dziedzica korony, a teraz zbiega, którego uważają za morderce. Szkarłatna Gwardia pokazuje swoją potęgę, Mare musi ją przekonać, że najważniejszym zadaniem to odnalezienie Nowych - czerwonych, a zarówno srebrnych.

,,Nawet jeśli jestem mieczem, to nie zostałam zrobiona ze stali, ale ze szkła, i czuję, że powoli zaczynam pękać.''

sobota, 1 października 2016

Dawca - Lois Lowry i moje zdanie o filmie

Okładka książki DawcaJonasz żyje w dziwnym świecie. Naprawdę w dziwnym, smutnym i przerażającym. W świecie, w którym ludzie zapomnieli czym są uczucia, kolory, pamięć. Specjalne kobiety rodzą dzieci, które później trafiają do komórek rodzinnych. Wszystko jest ''idealne''. Nie ma konfliktów, bezrobocia, rozwodów. Ale nie ma też uczuć. Świat, w którym ktoś Cię skarci, za to że powiedziałeś, że ,,umierasz z głodu'', ponieważ uznają to za kłamstwo. Świat, w którym miłość to nie precyzja językowa. Podczas ceremonii dwunastolatków dzieci z dumą przyjmują przydzielone im życiowe role. Ale dla Jonasza wybrano coś specjalnego. Ma rozpocząć szkolenie u Dawcy Pamięci. Poznaje czym są uczucia. Jego własna siła zostaje wystawiona na próbę – kiedy musi uratować kogoś, kogo kocha.

czwartek, 22 września 2016

Liebster Blog Award #3


Anitka z bloga annwithbooks nominowała mnie do LBA, za co bardzo jej dziękuję.Wpadajcie do niej, bo ma świetnego bloga <3
A tymczasem zapraszam do czytania.

sobota, 3 września 2016

#czytamcopolskie



Ukradłam grafikę, ale raczej nie powinnaś się obrazić, Izo :D




Ten post miał się pojawić wcześniej, ale jak to ja - pojawia się teraz (jestem bardzo zajętym leniwym człowiekiem). Ale lepiej późno niż wcale.

Akcja nazywa się #czytamcopolskie i jest organizowana przez Ize, a współorganizatorką jest Klaudia. Polega ona na tym, aby opowiedzieć o swoim ulubionym polskim autorze, bo jak wiemy - Polacy coraz częściej sięgają po zagraniczne tytuły, a po rodzime już rzadziej. Możliwe, że są zrażeni do polskich dzieł przez szkolne lektury, które często są nudne. Chociaż sama obawiałam się sięgnąć po książki polskich autorów, ponieważ niezbyt przepadam za powieściami, w których są polskie imiona. Takim myśleniem nieraz przegapiamy perełki. Ja dzisiaj przedstawię Wam panią Martynę Senator. Myślę, że niewiele osób o niej słyszało, ale mam nadzieję, że poznacie i ktoś będzie chciał sięgnąć po książkę jej autorstwa.

Martyna SenatorMartyna Senator ma obecnie 29 lat. Ukończyła informatykę i ekonometrię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Pisze niezależnie od pory dnia i nocy, a zamiast kwiatów woli dostawać długopisy. Ceni szczerość i konstruktywną krytykę. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią „Kiedy wolność mówi szeptem”.

Jest ona na pewno jedną z moich ulubionych polskich autorek. Stało się tak, ponieważ przeczytałam książkę ,,Zanim zgasną gwiazdy'' (recenzja wkrótce) i zakochałam się w niej, jak również w stylu pisania autorki.

Jak na razie wydała ona trzy książki: ,,Kiedy wolność mówi szeptem'' (27 maja 2015), ,,Ósmy kolor tęczy'' (15 luty 2016)  oraz ,,Zanim zgasną gwiazdy'' (25 maja 2016). Pierwsze dwie książki raczej należą do obyczajówek, w zasadzie trzecia również, ale tym razem Martyna postawiła na zupełnie coś innego. Spróbowała siły w połączeniu obyczajówki z fantasy, a wyszło jej to świetnie. W zasadzie w każdej z tych trzech historii jest wplątany wątek miłosny, czego czasami nie lubię, jednak tutaj mi nie przeszkadzał. Nawet przy jej najnowszej książce się popłakałam. Pierwszy raz płakałam na książce, więc to musi o czymś świadczyć.

Okładka książki Kiedy wolność mówi szeptemOkładka książki Ósmy kolor tęczyOkładka książki Zanim zgasną gwiazdy

Mam nadzieję, że chociaż trochę Was zachęciłam do przeczytania  książki tej autorki. 
A jacy są Wasi ulubieni polscy autorzy?



sobota, 20 sierpnia 2016

,,Wojownicy. Ogień i lód'' Erin Hunter



Głęboko w mrokach lasu cztery klany wojowniczych kotów współżyją w niełatwej harmonii. Na horyzoncie pojawiają się jednak nowe niebezpieczeństwa... 

Ogniste Serce (Dawniej Ognista Łapa) jest już pełnoprawnym wojownikiem Klanu Pioruna, jednak to nie koniec jego kłopotów. Nadchodzi zima, koty z Klanu Rzeki spoglądają groźnie na ziemie bogatszych w pożywienie klanów, a słaby Klan Wiatru ze wszystkich sił stara się uniknąć zagłady. Rosnące napięcie między klanami przekształca się w otwarty konflikt. 

Tymczasem Ogniste Serce obawia się zdrady wśród swoich...


piątek, 12 sierpnia 2016

Panika - Lauren Oliver



Mam lęk przed ciemnością. Jestem pewna, że Ty też się czegoś boisz. Sędziowie również są tego pewni, a Ty nie myśl, że tego nie wykorzystają. Czy podejmiejsz śmiertelne ryzyko, aby wygrać wielką nagrodę - szansę na lepsze życie? Uczestnicy muszą stawić czoła najgłębszym lękom i pokonać strach. Witaj w grze zwanej Paniką!
Nikt nie wie, kim są sędziowie. Nikt nie wie, jakie zadania przygotowali. Uczestnicy muszą stawić czoła najgłębszym lękom i pokonać strach.

Heather to dziewczyna. Kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna bólu i rozpaczy postanawia wziąć udział w grze. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.

Dodge to chłopak. Postanawia wziąć udział w grze dla swojej siostry. Kieruje go ból, ale przede wszystkim chęć zemsty na uczestniku, który wyrządził szkode jego siostrze.

,,Gra musiała się toczyć dalej.
Gra zawsze toczyła się dalej.''

środa, 3 sierpnia 2016

Sierpniowe zapowiedzi!


Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam sierpniowe nowości wydawnicze, które najbardziej mnie zainteresowały. Kilka dni już sierpień trwa, ale lepiej późno niż wcale. Bez przedłużania, zapraszam do czytania.

piątek, 29 lipca 2016

Chłopak, który stracił głowę - John Corey Whaley

W ciągu sekundy, nasze życie może zmienić się diametralnie. Może to spowodować chociażby wieść o chorobie. Wieść o raku Travisa spadła na niego, jego rodzinę i przyjaciół, jak grom z jasnego nieba. Jednak dostał szansę. Godzi się na to, by jego głowa została przeszczepiona do obcego ciała.
Tylko że jest jeden problem..operacji nie można przeprowadzić od razu, ponieważ rozwój medycyny na to nie pozwala. Z tego powodu Travis musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji.

Kiedy budzi się pięć lat później, nic nie jest takie, jak sobie wyobrażał. Ma lepsze ciało (pomijając duże ręce, których nie polubił), jest wyższy, ale nie to jest najważniejsze. Jego relacje z przyjaciółmi się zmieniły. Są już na studiach, a jego dziewczyna ma narzeczonego, a do tego rodzice coś przed nim ukrywają.

niedziela, 10 lipca 2016

W ukryciu

W 1942 roku pewna 13- letnia dziewczyna dostaje zeszyt. Postanawia w nim opisywać swoje relacje z innymi, uczucia, wydarzenia, ale również, to że razem z rodziną musi się ukrywać.

Anne najpierw opisuje koleżanki, kolegów i swoje zamiłowania, np. do ping-ponga. Jednak gdy Margot dostaje ze znajomymi, państwem van Daanów, przenieśli się do kryjówki. Dlaczego się ukrywają? Ponieważ są Żydami, a okupacyjne władze hitlerowskie wywożą Żydów do Auschwitz. Spędzili w niej dwa lata, a 4 sierpnia 1944 roku zostali z niej wyprowadzeni. Tylko ojciec Anne przeżył wojnę i pragnął, żeby świat usłyszał o dzienniku córki.

wtorek, 5 lipca 2016

Książki, bez których nie byłoby wakacji



Hej pingwinki! 
Dzisiaj przychodzę do Was z bardzo wakacyjnym postem. Do tego tagu nominowała mnie Julia z bloga http://filigranoowa.blogspot.com/. Serdecznie Was do niej zapraszam ♥
Mam do pokazania 10 książek, które chcę przeczytać w wakacje. A więc zaczynajmy.

piątek, 1 lipca 2016

Oczami kota, czyli recenzja ,,Ucieczki w dzicz'' Erin Hunter

Rdzawy to domowy kociak, mieszkający w domku z ciepłą kuchnią, ogródkiem i opiekunami. Jednak las i polowanie na myszy śnią mu się od kilku dni, a on sam patrzy na niego z tęsknotą. Czy sen może się spełnić? Kiedy wyrusza do lasu, spotyka Szarą Łapę, który jest członkiem Klanu Pioruna. Rdzawy bez zastanowienia się dołącza do klanu. Dowiaduje się, że między kocimi frakcjami trwa wojna. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy jedna z nich znika. 
Rdzawy, zwany w klanie jako Ognista Łapa, wie, że zbliża się starcie. Wie też, że będzie musiał narazić swe życie. Czy dobrze wybrał dołączając się do klanu? 

Cztery Klany, Jedno Przeznaczenie.

niedziela, 26 czerwca 2016

Biblioforum w Gliwicach!


Uważam, że to jest bardzo dobry pomysł, żeby zrobić bibliotekę w Forum. Szczególnie, że więcej osób może zacząć czytać książki hyhy. Załóżmy, że masz trochę wolnego czasu i nie masz gdzie się podziać. Szwendasz się po forum, a nagle trafiasz na bibliotekę! Więc do niej wchodzisz. Dobra..Wiem, że to nie jest zbyt realne. Takie osoby, które bardzo mało czytają albo w ogóle, raczej nie pójdą tam. Ale nie psujmy tego. Poza tym nawet jeśli nie masz zamiaru czytać, to możesz pograć w jedną z gier planszowych. W Biblioforum możemy również znaleźć PlayStation, czy też audiobooki i czytniki e-booków, które można wypożyczyć. Cieszy mnie fakt, że w bibliotece możemy znaleźć też te nowsze książki. Jednak jestem trochę zawiedziona. Ale o tym, to za chwilę. Najpierw chcę napisać o tym, co najbardziej mi się podobało.

środa, 22 czerwca 2016

Co denerwuje mnie w blogosferze?!

Ostatnio coraz częściej zauważam w blogosferze pewne zachowania, które coraz bardziej mnie denerwują. Postanowiłam o nich trochę napisać.

UWAGA! To jest tylko moje zdanie, więc wy możecie mieć mieć całkowite inne. Ten post nie ma na celu nikogo obrazić. Nie chodzi mi o jakieś konkretne osoby, więc nie musicie czuć się urażeni.

piątek, 17 czerwca 2016

Tytany- Victoria Scott



   Chodzenie w tą i z powrotem, ciągłe sprawdzanie przez kuklok w drzwiach czy kurier już idzie. Czułam się jak takie zombie, które potrzebuje książki. Oczywiście miałam na półce inne, które czekają, aż je przeczytam, ale wszystko miałam rozplanowane. Jednak kurier zepsuł mój plan..ale na szczęście następnego dnia przyszedł! Czy książka była warta mojego czekania?


wtorek, 31 maja 2016

Ucz się języków!

Dzisiaj w ramach współpracy z wydawnictwem Colorful Media, chciałabym Wam przedstawić ich ofertę wydawniczą. Jest to inny post niż zazwyczaj, ponieważ wydawnictwo wydaje magazyny oraz książki językowe. Ale dzisiaj skupię się na samych magazynach.


piątek, 27 maja 2016

,,Unik''- Chelsea Cain

Autor: Chelsea Cain
Ilość stron: 351
Wydawnictwo: Czwarta strona
Cykl: Kick Lanningan (tom 1)
Data wydania: 16 marca 2016 r.

   Pewnego dnia 6-letnia Kick niespodziewanie została porwana. Po wielu miesiącach wszyscy stracili nadzieję, że dziewczynka się odnajdzie.Kiedy jednak po kilku latach policja odnalazła ją, nikt nie mógł uwierzyć. Niestety, po szczęśliwym uwolnieniu dziewczyny, zmaga się ona z zespołem stresu pourazowego. Lekarstwem okazuje się wysiłek fizyczny i walka. Zaczyna trenować boks, łucznictwo, szkoli się w walce wręcz, rzucaniu nożem oraz strzelaniu do celu.
W ciągu miesiąca w Portland ginie dwójka dzieci, Kick za wszelką cenę chce je odnaleźć.Więc kiedy w jej mieszkaniu zjawia się tajemniczy Bishop, który również poszukuje zaginionych dzieci z Portland, dziewczyna nie waha się ani przez moment. Jednak nie jest świadoma pewnej rzeczy..Że wszystkie ślady prowadzą do jej przerażającej przeszłości.

piątek, 20 maja 2016

INFORMEJSZYN ♥


Cześć pingwinki! ♥ *Nie pytajcie czemu pingwinki..ostatnio wszystkich nazywam zwierzakami. Także przygotujcie się!*

środa, 11 maja 2016

LIEBSTER BLOG AWARD #2

Czeeść!
Przychodzę dzisiaj do Was z Liebster Blog Award #2, do którego nominowała mnie kochana Milena z bloga Books N' Roses <3 Zapraszam Was do niej i nie przedłużając przejdźmy do pierwszego pytania!

środa, 4 maja 2016

,,Czarnoksiężnik z Archipelagu''- Ursula K. Le Guin


Jest nazywana klasyką fantasy, która większość osób bardzo się podobała. A jaka jest moja opinia dotycząca tej książki? Zapraszam do czytania.


środa, 20 kwietnia 2016

KINOMANIAK #2

Ale dawno nie było takiego rodzaju posta! To przez to, że rzadko oglądałam ostatnio filmy..Ale niedawno obejrzałam pewien film i musiałam o nim napisać! ♥

RECENZJA JEST NAPISANA Z PERSPEKTYWY WIDZA, NIE CZYTELNIKA

sobota, 16 kwietnia 2016

,,Wrota czasu''- Pierdomenico Baccalario

   Naobiecywałam Wam tyle rzeczy, a po weekendzie pierwszy dzień już mnie wykończył. Serio. Jeszcze te wszystkie sprawdziany, poprawy, a w poniedziałek próbne testy gimnazjalne..Ale w końcu się wzięłam w garść i piszę dla Was recenzje. 

   Obawiałam się, że będzie to książka dla młodszych czytelników. Mimo, że przeczytałam dużooo pozytywnych opinii! Ale w końcu powiedziałam sobie 'you only live one' i kupiłam! Jak przeczytacie  niżej, nie było się czego obawiać.

niedziela, 3 kwietnia 2016

UNPOPULAR OPINIONS BOOK TAG!

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was tak spontanicznie, ponieważ miała się pojawić recenzja książki ,,Wrota czasu'' z cyklu Ulysses Moore. Ale zapomniałam zrobić zdjęcia..teraz trochę nie mam jak. Ale spokojnie, spokojnie recenzja się pojawi w najbliższym czasie! Jeszcze mogę Wam zdradzić, że możecie też wyczekiwać mojej opinii na temat lampki do czytania. Bardziej to się nazywa ekran LED podświetlony do czytania książek. Mniejsza.
To teraz przejdźmy do Tagu!

piątek, 25 marca 2016

,,Oskar i pani Róża''- Éric-Emmanuel Schmitt


Autor: Éric-Emmanuel Schmitt
Wydawnictwo: Znak Literanova
Tytuł oryginału: Oscar et la dame  Rose
Data wydania: 7 listopada 2011 
Liczba stron: 88

W ciągu dwunastu dni Oskar przeżywa sto trzydzieści lat.  Jest to dziesięcioletni chłopak, który jest śmiertelnie chory. Mimo to, jest bardzo mądrym dzieckiem i w ciągu tych dwunastu dni odkrywa sens życia. Oskar leży w szpitalu, ale jego rodzice odwiedzają go tylko co tydzień. Jednak przez podróż stu trzydziestu lat towarzyszy mu pani Róża- była zapaśniczka. Mimo starań lekarzy, chłopca nie da się uratować. Ciocia Róża przekonuje chłopca do pisania listów do Boga. To umożliwi Oskarowi i jego rodzicom pogodzenie się ze śmiercią.

piątek, 18 marca 2016

#SameQuizy #1!

Heeej! :3 Witam Was w nowej serii na blogu. Jak pewnie domyśliliście się po tytule- będą to quizy. Takie posty będą się pojawiać 2 razy w miesiącu. Gdzieś na początku i na końcu miesiąca. W jednym poście będą książkowe, albo taki około książkowe. W drugim zaś będą opowiadania. Na stronie http://samequizy.pl/ jest mnóstwo najróżnieszych opowiadań i to my decydujemy jak historia się potoczy. 

sobota, 12 marca 2016

,,Dotyk Julii"- Tahereh Mafi


Autor: Tahereh Mafi
Tytuł oryginalny: Shatter Me
Data wydania: 28 kwietnia 2014 r.
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Otwarte

Julia ma niezwykły dar, lecz uważa, że to przekleństwo. Ona sama, tak jak nikt inny nie wie dlaczego jej dotyk potrafi zabić. Przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc Julii, aby zawładnąć światem. Jednak dziewczyna nie daje się wykorzystać..po raz pierwszy się buntuje. Nie obawia się niczego, bo przy niej jest ktoś kogo kocha.

''Teraz już wiem, że naukowcy się mylą.
Ziemia jest płaska.
Wiem to, ponieważ zepchnięto mnie z jej krawędzi, choć przez 17 lat próbowałam się jej trzymać. Próbowałam wspiąć się z powrotem, ale pokonanie grawitacji graniczy z cudem, kiedy nikt nie chce podać ci ręki.''

poniedziałek, 29 lutego 2016

,,Jesteśmy mniej ludźmi, a bardziej zwierzętami''

Ta książka pochłonęła mnie w zupełności <3 Moja pierwsza współpraca i AAA. Piękne uczucie, hahaha. Dawałam zdjęcia na Facebooku i Snapie, więc może się już domyślacie. Specjalnie nie dałam w nazwie posta tytułu książki hyhy. Chodzi mi o książkę ,,Kamień i sól'' Victorii Scott.

Tytuł oryginału: Salt & Stone
Ilość stron: 365
Data wydania: 17 lutego 2016 r.
Wydawnictwo: Iuvi

Chciałam pisać o okładce, a zapomniałam o opisie...(Taka szalona ja hyhy).

   Połowa drogi już za nami. Tella ma za sobą wyścig przez dżunglę i pustynię. Teraz zostały ocean i góry. Teraz nie ma odwrotu. W kolejnych etapach wyścigu zmierzy się z ukrytymi niebezpieczeństwami oceanu, mrożącym oddech górskim zimnem oraz… nowymi, pokrętnymi zasadami wyścigu.
Naprawdę pokrętnymi! Co zrobić, gdy osoba, na której najbardziej polegasz, nagle przestaje cię wspierać? Jak wybrać między jednym życiem a drugim?  Kiedy Tella i ci, którzy przeżyli, stają do ostatniego etapu, jest ich zaledwie czterdziestu jeden… i tylko jedna osoba może zwyciężyć. Tylko jedna osoba otrzyma lek.

   Dobrze, to teraz mogę przejść do okładki. Jak ją pierwszy raz zobaczyłam to trochę się zawiodłam. Oczywiście, piórko na środku okładki- obowiązkowo! I bardzo dobrze, bo uwielbiam te piórko. Można powiedzieć, że sól mi się podobała, ale kamień już mniej. Tak, wiem, dziwnie to brzmi. Ale jak się już przyzwyczaiłam do niej to uważam, że jest piękna. Nie mogę się przestać zachwycać! A książka na półce pięknie wygląda ♥
Okładka książki Kamień i sól

   Początek..hmm. Styl pisania autorki na początku nie przypadł mi do gustu. Chodzi mi raczej o to, że Tella zachwycała się Guyem, mówiła, że jest jak ciasteczko ble ble ble. To mnie trochę denerwowało. Wkurzało mnie też to, że Tella ciągle myślała o jakieś sukience, o jakimś tam steku itp. zamiast się skupiać na tym co jest teraz. Ale potem się tak zastanowiłam nad tym, to myślę, że to jest taka ludzka, normalna rzecz. Kiedy jesteśmy głodni to myślimy o jedzeniu, na które mamy ochotę. Dlatego na początku miałam zły tok myślenia.

   ,,Kamień i sól'' to książka, która zwali Was z nóg i nie pozwoli wstać. Przeżyjecie wspaniałą, pełną emocji i uczuć przygodę. Nie pozwoli Wam ani na chwilę odetchnąć. Nowe i brutalne zasady wyścigu, pułapki zastawione na uczestników, nowe osoby, straty, rozczarowania, krew. Wszystko to zapewni Wam pełną smutku, bólu, ale piękną opowieść. Nie będziecie mogli przestać się zachwycać. Książka ta przyniosła mi wiele radości, śmiechu, ale też smutku i płaczu. Gwarantuję Wam, że czytając tę książkę doznacie takich samych emocji. 

,,To właśnie Piekielny Wyścig robi z ludźmi. Każe nam wybierać między życiem jednych a drugich. Sprawia, że jesteśmy mniej ludźmi, a bardziej zwierzętami, w desperacji próbującymi chronić członków własnego stada bardziej niż innych.''
  
 Kolejna część i kolejna moja teoria spiskowa. Tamta się okazała nie prawdziwa, ale CII, to tylko moja teoria. Tak się zastanawiałam, że pandory mogą być sterowane przez pracowników Piekielnego Wyścigu. Dlaczego tak myślę? Ponieważ Braun znalazł SPOJLER w głowie swojej świni chip. A kiedy już uczestnicy przechodzili końcowe testy to pandory zmieniły się z dobrych na złe. KONIEC SPOJLERU Dlatego wydało mi się to trochę podejrzane. Poczekamy na trzecią część i zobaczymy.

   Skończyłam ,,Kamień i sól'' wieczorem i później poszłam spać. Byłam taka trochę smutna po tym wszystkim co się wydarzyło w książce i aż sobie wzięłam mojego pluszowego niedźwiadka. To mój taki mały pluszak i sobie pomyślałam, że może to być taka mała wersja AK-7 ''Potwora'' hahah :D I zamknęłam oczy i normalnie SPOJLER zobaczyłam  zabitego Oza. KONIEC SPOJLERU to było straszne.

Kiedyś katalogowałam sobie knajpki według smaku ciasteczek owsianych. Teraz robię katalog zgonów i przysięgam zemstę.''

   Gorąco chciałabym Wam polecić tę książkę. Nie będziecie mogli się od niej oderwać. Przeżyjecie wspaniałą przygodę. Ja już z niecierpliwością czekam na 3 część ♥

Ocena: 9/10

Za niezapomnianą przygodę serdecznie dziękuję wydawnictwu Iuvi.


poniedziałek, 22 lutego 2016

Niebo jest wszędzie- Jandy Nelson

                                                                  Autorka: Jandy Nelson
Tytuł oryginału: The Sky is Everywhere
Data wydania: 8 marca 2011
Ilość storn: 368
Wydawnictwo: Amber

   Siedemnastoletnia Lennie niedawno straciła swoją siostrę. Jest załamana, jedyną osobą, która ją rozumie jest Toby- chłopak siostry. Oboje bardzo cierpią po stracie ukochanej osoby. Coraz bardziej się do siebie zbliżają. Mają wyrzuty sumienia, ale jak twierdzą- nie mogą nic na to poradzić. Wszystko jeszcze bardziej się komplikuję, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak- Joe.
   
   Tak, wiem...zapowiada się na romans. Nie przepadam za nimi, ale od czasu do czasu lubię przeczytać ten gatunek literatury. Jednak rozczarowałam się totalnie na tej książce..naprawdę. Czytałam kilka recenzję na jej temat i tak szczerze nie wiem, czym inni się tak zachwycają.

   Z opisu nie zapowiada się jakoś ekstra, ale pominęłam ten fakt. Rozumiem, że osoby, które straciły kogoś są bardzo roztrzęsione, zdruzgotane. Sama straciłam psa *w sumie nie wiem czy można porównać śmierć ukochanego zwierzaka do bliskiej nam osoby, ale CII*. Ja to wszystko rozumiem, ale..to co robi główna bohaterka to jest po prostu MOIM zdaniem niedopuszczalne, a przynajmniej chore. Nie chcę Wam mówić o co za bardzo chodzi, ale mogę powiedzieć, że jest to związane z Tobym, a raczej więzią jaka się między nimi tworzy. Oboje cierpią, ale ludzie! Trzeba mieć pewne granice. Rozumiem, że miłość to coś bardzo silnego, bardzo trudno ze swojego serca 'wysiać' te uczucie do drugiej osoby, ale ta więź między Tobym i Lennie to nawet nie jest miłość, to jest próba zastąpienia bliskiej osoby, która zmarła tą, która została. Więc, proszę mi tu nie mówić, że ten przykład to jest pokazanie jak silna jest miłość. Ten przykład nie...w sumie uczucia, które się tworzą między Joem a Lennie też niezbyt. Mówi się, że jeśli się kogoś kocha to tamta zraniona osoba wróci, ale prawda jest taka, że jeśli się kogoś kocha to się nie zdarzy to co zrobiła Lennie Joemu. SPOJLER *Chodzi mi tu o to, że Lennie zdradziła Joego.*KONIEC SPOJLERU Jeżeli Lennie by kochała Joego to już by nie zawracała sobie głowy Tobym. To jest tylko MOJE zdanie. 

   Drugim minusem tej książki jest styl, w którym została napisana. Kiedy autorka już fajnie pisała to nagle pojawiało się WTF. I nawet nie wiem po co ono w niektórych momentach się pojawiało. Ono w ogóle tam nie pasowało! Denerwowały mnie też słowa, które niewiadomo skąd były wzięte...Trochę się rozczarowałam stylem pisania, ponieważ autorka w ,,Oddam Ci słońce" "maluje" słowa na kartce. Mimo tego, że nie czytałam tej powieści to możemy z takim stwierdzeniem spotkać się w prawie każdej recenzji, która została napisana o tej książce.

   Lennie, nasz główna bohaterka. Lennie tu, Lennie tam..zawsze tylko Lennie! Denerwowało mnie to, że bohaterka ciągle myślała tylko o sobie. Nie brała pod uwagi tego jak mogli się czuć inni, przeżywać śmierć bliskiej osoby. Wkurzało mnie też, że ta siedemnastolatka się zadręczała. Zamiast spakować rzeczy swojej siostry, to ona nie..wolała na nie patrzeć. Nawet ubierała rzeczy swojej siostry. Moim zdaniem nie potrzebnie to robiła, mi by przez to byłoby  jeszcze bardziej smutno i chyba bym się załamała...Podobało mi się to, że ona pisała listy do siostry. A potem skojarzyłam fakty i domyśliłam się, że ta dziewczyna z okładki to właśnie siostra Lennie, która czyta te wszystkie listy. Nieraz się śmiałam przy tej książce. Jednak nie z tego, że była zabawna (owszem, momentami bywała taka), ale z tego jaka nieraz była głupia. 

   Jeżeli nie lubisz takich romansów to po prostu nie czytaj. Oszczędzisz sobie nerwów i czasu. Jeżeli jednak lubisz to jak najbardziej polecam.

Przepraszam Was za to, że momentami moja recenzja jest taka chaotyczna, ale piszę ją na spontanie. W ogóle miałam jej nie pisać, ale jakoś samo tak wyszło.
Pozdrawiam Was cieplutko :*

   
   


niedziela, 14 lutego 2016

Fanpage

Trochę ten blog ma już czasu i wyświetleń, dlatego chciałabym Was serdecznie zaprosić na mojej strony na Facebooku, którą dopiero stworzyłam. Przy okazji chciałabym Wam podziękować za 56 obserwatorów i prawie 5600 wyświetleń, bez Was nie byłoby to możliwe ♥ Bardzo dziękuję :*

Trzynaście powodów- Jay Asher



Autor: Jay Asher
Data wydania: 20 października 2015
Liczba stron: 272
Tytuł oryginału: Thirteen Reasons Why

„Istnieje trzynaście powodów śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich”.
Wyobrażacie sobie, że ktoś tak do Was mówi? Ja nie. Ale kiedy Clay Jensen  przychodzi do domu znajduje przed drzwiami paczkę. Wydaje się, że to zwykła paczka. Co może zawierać opakowanie po butach? Nic szczególnego. W środku  znajduje 7 kaset magnetofonowych..ktoś w ogóle ich jeszcze słucha? Hanna dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo, ale nagrała nikt nie wiedział, że nagrała się na kasety. Dziewczyna w tych kasetach wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dlaczego popełniła samobójstwo. Clay przez całą noc włóczy się po mieście, a głos Hanny służy mu za przewodnika. Ale chłopak nie zrobił nic złego dziewczynie..więc, dlaczego znalazł się na tych taśmach? Już nic się nie da cofnąć.
''Mam nadzieję, że jesteście gotowi, ponieważ zamierzam wam opowiedzieć o swoim życiu. A konkretnej, dlaczego moje życie się skończyło. Bo skoro słuchacie tych taśm, jesteście jednym z powodów.''

    Hanna Baker opisała efekt śnieżnej kuli. Co to takiego? Jeśli nie wiecie to Wam wytłumaczę. Jeśli wiecie....to też wytłumaczę. A raczej wytłumaczy wikipedia XD (Nie umiem zmienić, żeby ten napis był na czarno, a nie na bordowo ;.;) Efekt kuli śnieżnej w przenośni odnosi się do procesu, który rozpoczyna się na małą skalę, czyli jakieś błahe problemy, drobnostki, ale ten proces rozrasta stopniowo, stając się niebezpiecznym. Istotnym aspektem efektu jest to, że im bardziej zaawansowany jest dany proces, tym trudniej go zatrzymać. Mam nadzieję, że wiecie o co chodzi, bo ja sama wiem, ale po prostu nie umiem tego  wytłumaczyć takimi prostymi słowami. Ja nie umiem tłumaczyć ;p Z naszego punktu widzenia może się wydawać, że niektóre problemy są błahe. Przynajmniej dla mnie, ale dla Hanny już nie koniecznie. Wydarzenia, które się rozegrały niosły za sobą coraz większe problemy. Dziewczyna nie umiała sobie z nimi poradzić. Clay by jej z chęcią pomógł, ale było już za późno. Hanna później już postawiła na sobie krzyżyk. To  doprowadziło do tego, że popełnia samobójstwo.

   Niektóre osoby są bardzo wrażliwe. Sama mam taką koleżankę. Naprawdę nieraz trzeba uważać, żeby jej nie urazić. Hanna w pewnym stopniu też taka była i to wszystko co się działo, np. plotki na jej temat też w pewnym stopniu przyczyniły się do samobójstwa. A bardziej przyczyniły się do zdarzeń, które później się wydarzyły. 

   Ta książka jest smutna. W pewnym sensie przerażająca. Uświadamia na fakt, że nasze czyny, czy też słowa mają kolosalny wpływ na drugą osobę. Może nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ale dla osoby, która została źle potraktowana może to być  początek do rozmyślania nad samobójstwem. Uświadamia nam też, że NIE da się cofnąć czasu. Dlatego powinniśmy być ostrożni. Możemy z czasem zapomnieć o tym co się wydarzyło, o tym co zrobiliśmy. Ale druga osoba to zapamięta. 

''Chcę wcisnąć "Stop" w walkmanie i przewinąć, cofnąć całą tę rozmowę. Cofnąć się w przeszłość i ostrzec ich. Albo zrobić coś, by się w ogóle nie poznali. Ale nie mogę. Nie można przewinąć przeszłości.''

   Przy tej książce da się popłakać. Może nie za bardzo zżyłam się z bohaterami- dlatego to tak bardzo na mnie nie wpłynęło- ale nieraz było mi bardzo smutno. Po skończeniu tej książki, odczuwałam smutek, taką pustkę. Ciągle gdzieś tam wierzyłam, że Hanna naprawdę żyję, że nie popełniła samobójstwa. Jednak tak się nie stało. 

   Śmierć Hanny uświadamia Clayowi, ale nam też, że gdy nie weźmiemy sprawy w swoje ręce, gdy nie zaczniemy działać w odpowiednim momencie, to później może być już za późno. Dlatego, gdy jest taka osoba, która już zaczęła proces efektu śnieżnej kuli, powinniśmy dołożyć starań, żeby ten proces nie doszedł do końca. Czasem nie mamy na to wpływu, czasem możemy nie wiedzieć, co się dzieje w głowie drugiej osoby, ale powinniśmy chociaż spróbować. 

   Ta książka naprawdę ma głęboki sens i uświadamia nam wiele rzeczy. Zachęcam Was serdecznie do przeczytania jej. Polecam wszystkim. Nie ma tu wyjątków. Każdy powinien być świadomy tego, że nasze czyny i słowa nie są obojętne dla innych. 

''Nikt nie wie ze stuprocentową pewnością, w jakim stopniu jego postępowanie odbija się na życiu innych. Bardzo często nie mamy choćby bladego pojęcia. Mimo to robimy, co nam się żywnie podoba.''

piątek, 12 lutego 2016

Ogień i woda- Victoria Scott

Cykl: Ogień i woda (tom 1)
Wydawnictwo: Iuvi
Data wydania: 17 czerwca 2015
Liczba stron: 368
Trochę już czasu minęło odkąd przeczytałam tę książkę. Można powiedzieć, że lenistwo nauka wzięła górę. No, dobra..lenistwo trochę też ;p Ale wielkimi krokami zbliża się premiera drugiej części, więc postanowiłam, że wypadałoby napisać recenzję pierwszej części. 
16-letnia Tella ma umierającego brata. Z tego powodu musiała wraz z rodzicami przeprowadzić się do ,,Zapadłej dziury w Montanie''. Dzięki temu Cody może oddychać świeżym powietrzem. Tella bardzo kocha swojego brata, ale jest bezradna i nie może mu pomóc. Jednak pewnego dnia dostaję informację jak wziąć udział w Piekielnym Wyścigu. W wyścigu, w którym wygrana to lekarstwo dla chorego brata. Jednak wyścig nie jest taki łatwy, wiedzie przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, na dodatek każdy, kto bierze w nim udział pragnie leku dla kogoś bliskiego. Czy Tella może komukolwiek zaufać? Czy może zaufać Guyowi? 
   Nawet nie wiecie w jakim idealnym momencie ja przeczytałam! Miałam wtedy sprawdzian z geografii i miałam pytanie ,,Co charakteryzuje wilgotne lasy równikowe?'' A nie uczyłam się wtedy tak bardzo, żebym pamiętała to z książki. A wyścig po raz pierwszy odbywa się w dżungli. I bum! Więc co charakteryzuje wilgotne lasy równikowe? Że codziennie pada deszcz. Jeszcze śmieszniejsze jest to, że moja siostra miała ,,Co charakteryzuje klimat zwrotnikowy suchy?''. A drugi raz wyścig odbywa się na pustyni. I znowu bum! Że dni są gorące, a noce zimne. To było jak grom z jasnego nieba! (Chyba tak to się mówi XD)
,,I oto sama tu jestem. Niektórzy twierdzą, że los nie ma poczucia humoru. A tu proszę.''
   Sama okładka jest już przepiękna! Po prostu jak ją zobaczyłam to się w niej zakochałam, nie mogłam się napatrzeć :D Opis z tyłu książki, sama okładka + milion pozytywnych recenzji i pisania Klaudii, że muszę ją przeczytać to wiedziałam, że to będzie jedna z moich ulubionych książek :D
Okładka książki Ogień i woda
    Tak mi się skojarzyła na samym początku (tylko po przeczytaniu opisu z tyłu książki!) z Igrzyskami Śmierci albo z serią Więźnia Labiryntu. Z Igrzyskami dlatego, bo trzeba przetrwać, a z serią z Więźnia Labiryntu, ponieważ ona stara się o lek dla brata, a w Więźniu i kolejnych częściach starają się o lek na pożogę. Ale po przeczytaniu stwierdzam, że naprawdę ta książka nie ma nic wspólnego z tymi, które wymieniłam.
   Jak zwykle..autorzy chyba mnie nie lubią ;p Polubiłam strasznie takiego jednego bohatera, a on co? Zginął! :)) Super..naprawdę. Jak ja to kocham..Zresztą ostatni post był o śmierci naszych ulubionych bohaterów, więc wiecie jak się czułam. Znaczy może nie był moim najulubieńszym, ale lubiłam go:'( No nie wiem co napisać...zauważyłam, że chyba lepiej mi przychodzi krytykowanie książki niż jej chwalenie.
,,Jestem w dżungli. W. Cholernej. Dżungli - mówi rozglądając się dookoła. - Z magicznym szopem.''
   No to dobra, czas na bohaterów. Główna bohaterka..Tella. Czasem mnie wkurzało jej zachowanie, ale przecież jak to dziewczyna musi martwić się o wygląd. Co z tego że jest w dżungli? Po prostu musi. Jest to bohaterka, która ma charakter. Ma wielką miłość do brata. Ryzykuje własne życie, aby on mógł żyć. Drugą osobą, którą polubiłam jest Titus (O ile dobrze zapamiętałam jego imię XD). Tak, tak Klaudia..wiem co chciałabyś powiedzieć ,,Ale ty go przecież nie lubisz!''. Chyba pamiętasz, że go NIE lubiłam, ale później POLUBIŁAM XD. 
Tylko potem mnie trochę wkurzył. Jest to bohater, który nie daje sobie w kasze dmuchać. W sumie Guy też jest w porządku. Tylko mam taką małą teorie spiskową. Że Guy poczuł coś do Telli tylko ze względu na jej pandorę. Wiem, że to nie prawda..chyba XD Ale tak to przynajmniej wyglądało!
   Książka ta nas ciągle zaskakuje zwrotami akcji, nieraz rozśmieszyła mnie. Styl pisania autorki jest przyjemny, lekki i prosty. Jestem zachwycona tą książką :D A z niecierpliwością czekam na drugą część, która pojawi się już 17.02.2016 r. A czytałam też krótki kawałek ,,Kamień i sól'', ponieważ wydawnictwo Iuvi opublikowało krótki kawałek książki na swoim fanpage na Facebooku i powiem Wam, że będzie na pewno się dziać sporo :D
,,Uświadamiam sobie, że nigdy należycie  nie doceniałam wspaniałości, jaką jest papier toaletowy. Następnym razem kiedy mama poprosi mnie o kupienie wielkiej paki papieru, uczynię to z dumą.''
Ocena: 10/10
   Zachęcam Was serdecznie do zapoznania się z tą wspaniałą książką :*
PS. Nareeszcie ferie! :D Tak, musiałam to napisać XD

sobota, 6 lutego 2016

Śmierć ulubionego bohatera.

To takie straszne, kiedy nagle nasz ulubiony bohater odchodzi ze świata  żywych w książce. Zostaje u nas tylko w pamięci...Znaczy oczywiście każdy bohater zostaje w pamięci, niestety nawet ci nie lubieni przez nas. Ale kiedy spojrzeć na to z innej strony..może książka nie byłaby tak ciekawa bez tego? Może książka nie wywołałaby w nas tylu emocji? Czytamy książkę, a tu nagle nasz ulubiony bohater ginie..PUSTKA. NICOŚĆ. Co zrobię teraz ze swoim życiem? Jak pogodzę się z utratą bohatera, może nawet fikcyjnego męża?

Smutek, może nawet płacz. Mam nadzieję, że się nie tniecie ani nic sobie nie robicie..XD
Pocieszę Was...jeszcze nie jeden Wasz ulubiony bohater zginie.
Oto kilka rad jak sobie (Nie)radzić po śmierci bohatera:
1. Nie myśl o tym. Gdy zasypiamy często myślimy o różnych problemach, sprawach, którymi sobie zawracamy głowę. Przed spankiem weź cieplutką kąpiel, umyj ząbki, przebierz się w piżamkę i idź lulu. Pamiętaj! Zasypiaj od razu.
 Przed spaniem nie myśl o niczym bądź skonsultuj się z psychologiem, gdyż każdy sen niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
2. Odpocznij. Zrób sobie kakałko, mleczko, herbatkę, co tam chcesz. Włącz jakiś dobry film, serial, muzykę (żadnych dołujących rzeczy!) i zrelaksuj się. Bądź skupiona na tym co robisz. Oglądaj uważnie. 
Pamiętaj!
Nie patrz się w nicość bądź skonsultuj się z psychologiem, gdyż nie skupienie się na filmie, serialu zagraża Twojemu życiu i zdrowiu.
3. Czytaj dalej. Książka za książką. Ciesz się ze śmierci tych bohaterów, których nie lubisz. Świat się nie kończy na śmierci naszego męża fikcyjnego..a może jednak? Poznasz nowe historie, nowych ulubionych bohaterów...i nowych martwych ulubionych bohaterów.
4. Wyjdź z przyjaciółką na spacer. Och! Jaka to wspaniała okazja, aby się zwierzyć ze wszystkich swoich problemów, przykrych sytuacji i dołujących scen w książce...Może lepiej, jak pójdziesz na ten spacer z koleżanką, która nie czyta książek? A może lepiej zostać w domu?
I tak każdy wie, że będziesz nadal cierpieć. Że nie zapomnisz. Że te rady są bez sensu. Że ten post jest bez sensu. 
ZE ŚMIERCI ULUBIONEGO BOHATERA NIE DA SIĘ OTRZĄSNĄĆ. 
NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE SAME. 

niedziela, 31 stycznia 2016

Aplikacja- Lauren Miller

Hej! Przepraszam Was za moją nieobecność. Znowu...Ostatnio nawet myślałam, żeby zawiesić albo usunąć bloga. Jakoś nie odnajduje się w recenzjach..znaczy blogowanie nie sprawia mi radości, ale myślę, że to przez brak czasu. Dawno nie byłam na blogu i myślę, że to spowodowało, że taki a nie inny jest mój sposób myślenia. Ale w sumie trochę szkoda byłoby mi szkoda zostawić bloga. Więc postanowiłam, że zostaje. Mimo, że pewnie będzie taki okres, że napiszę jeden post w miesiącu, ale co z tego. Postanowiłam. Zostaję. A teraz przejdźmy do recenzji.
Autor: Lauren Miller
Wydawnictwo: Feeria Young
Tytuł oryginału: Free to Fall
Liczba stron: 456
      16-letnia Rory zostaje przyjęta do Akademii Theden. Nie może żyć bez aplikacji Lux, która dyktuje wszytko, np. Co masz w danym dniu zjeść, oblicza w ile minut dojdziesz do danego miejsca. Ale poznaje Northa i co dziwne..nie korzysta z Luxa! Zamiast tego słucha intuicji, która jest uważana za chorobę. Szkoła, Gnosis (następca Apple i Google) ukrywają tajemnice.      
    Na początku myślałam, że to jakaś głupia nastoletnia książka o miłości i wgl. Jednak Wam powiem, że gdy zbliżałam się do końca książki to coraz bardziej mnie ciekawiła! Te tajemnice, odkrywanie ich!
Przez początek trochę trudno przebrnąć, nudna, nieciekawa. Po prostu taka zwyczajna. To jak autorka zbudowała świat..mogłoby się zdawać, że taki zwyczajny. Ale w sumie trochę daje do myślenia. Coraz bardziej technologia posuwa się do przodu. Kto wie, może faktycznie życie ludzi zostanie zdominowane przez elektroniczne urządzenia osobiste? Podobało mi się to, że Rory miała własne zdanie. Może korzystała z Luxa, ale z czasem już w ogóle go nie używała. Za to słuchała intuicji. Jest ona uważana za chorobę. Ale czy na pewno jest ona szkodliwa? A może chce dla ludzi dobra?

 ,,Głos szeptał, żebym się nie martwiła, chociaż rozsądek mówił, że powinnam. Namawiał mnie, żeby zwolnić, kiedy akurat się spieszyłam; żebym była miła, gdy pałałam złością; żeby słuchać, gdy rozpaczliwie chciałam, by to mnie słuchano.''
     Autorka świetnie stworzyła bohaterów. Na początku mogłoby się zdawać, że pewna postać chce w jakiś sposób zagrozić Rory, nie lubi jej i chce dla niej jak najgorzej. Ale autorka zrobiła to tak precyzyjnie..wbudowała w to całą historię. Moje podejście do tej postaci zmieniło się lada chwila. Nawet później płakałam przez to co wydarzyło się z tą postacią (Już więcej nie mówię! :D) Ta książka wywołała u mnie wiele pozytywnych emocji. Jestem po prostu nią zachwycona. Na początku taka prosta opowieść, a potem wielki spisek! Po prostu brakuje mi słów. Naprawdę już nie wiem co napisać. O! W pewnym momencie mogło się wydawać, że już wszystko wiadome, rozwiązane a tu książka znowu nas zaskakuje.
,,Ile razy mi się zdaje, że już dochodzę do prawdy, przekonuję się, że mam tyle, co nic.''
 Pod koniec ze strony na stronę akcja coraz bardziej się rozkręca. Mimo tego, że książka ma swoje wady to akcja, która się dzieje pod koniec na pewno tym nadrabia. Razem z bohaterką możecie odkrywać tajemnice, zagadki. Pani Lauren przygotowała właśnie dla nas kilka takich zagadek np. matematycznych. Także obudźcie swoje szare komórki i rozwiązujcie! Gorąco Was zachęcam do przeczytania :*

czwartek, 7 stycznia 2016

KINOMANIAK #1

Skoro lubię oglądać również filmy to postanowiłam zrobić serię, w której będę robić ich recenzję. Ze względu na moją płeć powinno być KINOMANIACZKA. Ale moim zdaniem bardziej pasuje tak. Powiedźcie sobie teraz: 'Jestem kinomaniaczką'. Dziwnie to brzmi. (Przynajmniej ja tak uważam). No dobra, mniejsza. Przejdźmy do recenzji!
Jest to film, który wczoraj oglądałam, a mianowicie *bębny*....Halo 4: Naprzód do świtu!
RECENZJA ZAWIERA SPOILERY, SĄ ONE OZNACZONE BIAŁYM KOLOREM.
KILKA SŁÓW:
Może słyszeliście gdzieś już ten tytuł, ponieważ powstał też serial i gra. Ten film jest raczej taką ciekawostką 'Jak wyglądało wcześniejsze życie'. Ale moim zdaniem osoby, które nie zapoznały się nigdy wcześniej z fabułą Halo 4, ten film również mogą obejrzeć. Nieraz czytam komentarze, że właśnie ten film nie jest dla takich osób. Ale dlaczego? Przecież możesz najpierw go obejrzeć  (skoro to działo się wcześniej niż fabuła np. serialu), a potem obejrzeć serial jak kogoś zaciekawi co było później. Trochę źle przetłumaczyli nazwę, bo co to ma wspólnego ze świtem? Nie mam pojęcia, ale mniejsza. Przetłumaczyli tak- ich sprawa, ja nie zamierzam się spierać o nazwę jak Ci wszyscy wielcy fani Halo...Normalnie żalą się na całe internety!
TROCHĘ O FABULE:
Za dużo o fabule nie będę pisać, ponieważ nie chcę zbyt dużo zdradzić. Chodzi jedynie o to, że jest rok 2525. Grupa kadetów trafia do centrum kształcenia dowództwa UNSC. Nagle centrum kształcenia atakują obcy. Kadeci muszą stanąć do walki.
Początek filmu był niezrozumiały, ale w sumie można później go zrozumieć na końcu. Jeżeli nadal nie jest to zrozumiałe (Tak jak w moim przypadku to było XD), to na internecie możemy znaleźć mnóstwo komentarzy, które nam to wyjaśnią.
BOHATERZY:
Aktor, który grał Thomasa [Tom Green] MOIM ZDANIEM czasem nie potrafił wyrażać swoich uczuć. Bardzo często w filmie miał taki sam wyraz twarzy. Rozumiem, że nie był pewny czy się do tego nadaje, ale [SPOILER] kiedy jego brat umarł prawie nic sobie z tego nie robił. Prawie go olał! A kiedy Chyler umarła nagle się rozpłakał i nie mógł się z tym pogodzić...[KONIEC SPOILERU] Bardzo dobrze zagrał, ale trochę przeszkadzało mi wyrażanie jego uczuć, a raczej jego brak...Co innego aktor [Max Carver], który grał brata Thomasa. Aż po prostu jak on płakał to mi się chciało płakać, mimo, że nie wiedziałam o kogo chodzi (XD). Bardzo też polubiłam JJ Chen. Jeżeli mu się coś nie udawało, to ciągle dążył do tego, aby się poprawić. Widać w nim było taką siłę i chęć tego, żeby być lepszym. Mimo, że Vickers jest postacią no raczej negatywną, znaczy nie tyle, że negatywną tylko bardziej taką wredną i nieprzewidywalną, to polubiłam go. A jego czyn (prawie) na końcu filmu...mimo, że nie lubił za bardzo Thomasa (innych już trochę bardziej) to zdobył się na taki czyn. [SPOILER] Mimo tego, że jego ofiara nie była zbytnio przydatna, ponieważ od razu później zjawił się Master Chief i ich uratował, to, i tak jest to wspaniały czyn.[KONIEC SPOILERU]. Moim zdaniem reżyser dobrze dobrał aktorów, tak, że wygląd jakby pasował mi pod ich charakter.
EFEKTY SPECJANE:

Efekty na plus. Jakoś nie było szczególnie widać, że obcy są zrobieni komputerowo. Znalazłam jeden taki moment, gdzie faktycznie dziwnie oni wyglądali, ale po za tym nic innego takiego nie było. Wyglądało to nawet realistycznie...znaczy jeżeli obcego, który staje się niewidzialny można nazwać realistycznym...to gratuluję Patrycja! Ale nie no, nie było zbytnio widać, że są zrobieni komputerowo.
PODSUMOWUJĄC:


Jest to fajna historia, z którą na pewno będę się chciała bardziej zapoznać.
Jak już wspominałam- nie jest to tylko dla tych, którzy już wcześniej zapoznali się z fabułą Halo 4.  
MOJA OCENA: 7/10
A jak Wasze wrażenia? Oglądaliście, albo macie zamiar? Piszcie w komentarzach ;)
Ps. Zmieniłam szablon i nagłówek. Chodzi mi szczególnie o nagłówek bo sama robiłam i nie wiem czy jest okej. Dajcie znać czy się Wam podoba, czy nie :)
Buziaki :*