poniedziałek, 22 lutego 2016

Niebo jest wszędzie- Jandy Nelson

                                                                  Autorka: Jandy Nelson
Tytuł oryginału: The Sky is Everywhere
Data wydania: 8 marca 2011
Ilość storn: 368
Wydawnictwo: Amber

   Siedemnastoletnia Lennie niedawno straciła swoją siostrę. Jest załamana, jedyną osobą, która ją rozumie jest Toby- chłopak siostry. Oboje bardzo cierpią po stracie ukochanej osoby. Coraz bardziej się do siebie zbliżają. Mają wyrzuty sumienia, ale jak twierdzą- nie mogą nic na to poradzić. Wszystko jeszcze bardziej się komplikuję, gdy w szkole zjawia się nowy chłopak- Joe.
   
   Tak, wiem...zapowiada się na romans. Nie przepadam za nimi, ale od czasu do czasu lubię przeczytać ten gatunek literatury. Jednak rozczarowałam się totalnie na tej książce..naprawdę. Czytałam kilka recenzję na jej temat i tak szczerze nie wiem, czym inni się tak zachwycają.

   Z opisu nie zapowiada się jakoś ekstra, ale pominęłam ten fakt. Rozumiem, że osoby, które straciły kogoś są bardzo roztrzęsione, zdruzgotane. Sama straciłam psa *w sumie nie wiem czy można porównać śmierć ukochanego zwierzaka do bliskiej nam osoby, ale CII*. Ja to wszystko rozumiem, ale..to co robi główna bohaterka to jest po prostu MOIM zdaniem niedopuszczalne, a przynajmniej chore. Nie chcę Wam mówić o co za bardzo chodzi, ale mogę powiedzieć, że jest to związane z Tobym, a raczej więzią jaka się między nimi tworzy. Oboje cierpią, ale ludzie! Trzeba mieć pewne granice. Rozumiem, że miłość to coś bardzo silnego, bardzo trudno ze swojego serca 'wysiać' te uczucie do drugiej osoby, ale ta więź między Tobym i Lennie to nawet nie jest miłość, to jest próba zastąpienia bliskiej osoby, która zmarła tą, która została. Więc, proszę mi tu nie mówić, że ten przykład to jest pokazanie jak silna jest miłość. Ten przykład nie...w sumie uczucia, które się tworzą między Joem a Lennie też niezbyt. Mówi się, że jeśli się kogoś kocha to tamta zraniona osoba wróci, ale prawda jest taka, że jeśli się kogoś kocha to się nie zdarzy to co zrobiła Lennie Joemu. SPOJLER *Chodzi mi tu o to, że Lennie zdradziła Joego.*KONIEC SPOJLERU Jeżeli Lennie by kochała Joego to już by nie zawracała sobie głowy Tobym. To jest tylko MOJE zdanie. 

   Drugim minusem tej książki jest styl, w którym została napisana. Kiedy autorka już fajnie pisała to nagle pojawiało się WTF. I nawet nie wiem po co ono w niektórych momentach się pojawiało. Ono w ogóle tam nie pasowało! Denerwowały mnie też słowa, które niewiadomo skąd były wzięte...Trochę się rozczarowałam stylem pisania, ponieważ autorka w ,,Oddam Ci słońce" "maluje" słowa na kartce. Mimo tego, że nie czytałam tej powieści to możemy z takim stwierdzeniem spotkać się w prawie każdej recenzji, która została napisana o tej książce.

   Lennie, nasz główna bohaterka. Lennie tu, Lennie tam..zawsze tylko Lennie! Denerwowało mnie to, że bohaterka ciągle myślała tylko o sobie. Nie brała pod uwagi tego jak mogli się czuć inni, przeżywać śmierć bliskiej osoby. Wkurzało mnie też, że ta siedemnastolatka się zadręczała. Zamiast spakować rzeczy swojej siostry, to ona nie..wolała na nie patrzeć. Nawet ubierała rzeczy swojej siostry. Moim zdaniem nie potrzebnie to robiła, mi by przez to byłoby  jeszcze bardziej smutno i chyba bym się załamała...Podobało mi się to, że ona pisała listy do siostry. A potem skojarzyłam fakty i domyśliłam się, że ta dziewczyna z okładki to właśnie siostra Lennie, która czyta te wszystkie listy. Nieraz się śmiałam przy tej książce. Jednak nie z tego, że była zabawna (owszem, momentami bywała taka), ale z tego jaka nieraz była głupia. 

   Jeżeli nie lubisz takich romansów to po prostu nie czytaj. Oszczędzisz sobie nerwów i czasu. Jeżeli jednak lubisz to jak najbardziej polecam.

Przepraszam Was za to, że momentami moja recenzja jest taka chaotyczna, ale piszę ją na spontanie. W ogóle miałam jej nie pisać, ale jakoś samo tak wyszło.
Pozdrawiam Was cieplutko :*

   
   


19 komentarzy:

  1. Dziewczyno gdzieś Ty się podziewała???!!! Jej! W końcu znalazłam osobę, która ma takie same odczucia co ja po przeczytaniu "Niebo jest wszędzie". Ta relacja, SPOJLER!!!! ten trójkąt, ta relacja była chora...... szkoda mi było jedynie jej zmarłej siostry i Joego :( Główna bohaterka to jakaś masakra....... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za ten chaotyczny komentarz :))

      Usuń
    2. No część dziewczyny o takim samym zdaniu o tej książce :D

      Usuń
    3. Hhahaha :D nie wiedziałam, że jest nas więcej :)

      Usuń
    4. Haha ja też nie :D przeważnie czytam bardzo dobre recenzje o tej książce...

      Usuń
  2. Pojechałaś po niej jak łysy po golarce XDD
    A tak na prawdę to widzę, że jednak potrafisz napisać negatywną ocenę książki :3 Klaudia z jutuba tak ją kocha, a tu taka niespodziewanka :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale suchary XDD
      No wiesz ty co :o no jasne, że umiem! XD

      Usuń
  3. Czytałam "Oddam ci słońce" tej autorki i chociaż ta powieść bardzo mi się spodobała, to widzę, że po "Niebo jest wszędzie" nie warto sięgać. Zniechęca mnie kreacja głównej bohaterki, którą opisałaś, a jeśli to o niej jest głównie książka, to nie wiem, czy długo bym z taką osobą wytrzymała ;)
    Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książkę Oddam ci słońce tej autorki, więc po tą powieść sięgnę z pewnością! Nie ważne jakie będą recenzje, wiem, że spod pióra Jandy Nelson wychodzą same perły ;)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam "Oddam ci słońce" Pani Nelson, więc raczej nie chcę sobie psuć o niej opinii tą powieścią. Pozdrawiam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z pewnością sięgnę po ,,Oddam Ci słońce" :D
      Również pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Czytałam kilka lat temu i pamiętam, że to książka wydała mi się chaotyczna (odnośnie recenzji ;)). Ma piękną szatę graficzną i oryginalne "wstawki" między rozdziałami, ale... mam do niej mieszane uczucia. Może gdybym była młodsza w momencie jej czytania, to bardziej przypadłaby mi do gustu?



    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja czytałam około dwóch lat temu, jednak w tedy jeszcze tak naprawdę każda książka mi się podobała (NJW także, choć wkurzały mnie niektóre sceny oraz główna bohaterka). Teraz jakoś nie mam ochoty na powtórne przeczytanie powieści, bo coś czuję, że zepsułabym sobie opinię o niej :)

    PS. Nominowałam Cię do TMI Book Tag. Będzie mi bardzo miło jeśli odpowiesz na pytania :) http://czytanie-chwile-rozkoszy.blogspot.com/2016/02/tmi-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Oddam ci słońce" tej autorki i ogromnie pokochałam tę książkę, a także jej styl pisania. Jednak po "Niebo jest wszędzie" chyba nie warto sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat tej pozycji nie czytałam, ale czytałam ,, Oddam ci słońce" i byłam bardzo zadowolona, ponieważ po tylu niejasnych opiniach nie wiedziałam co sądzić o tej pozycji :-)
    Po twojej recenzji w ekspresowym tempie złożyłam zamówienie w matrasie i mam nadzieję, że za niedługo ,, Niebo jest wszędzie" będzie już w moich łapkach :)
    Pozdrawiam cieplutko :-*
    Akurat tej pozycji nie czytałam, ale czytałam ,, Oddam ci słońce" i byłam bardzo zadowolona, ponieważ po tylu niejasnych opiniach nie wiedziałam co sądzić o tej pozycji :-)
    Po twojej recenzji w ekspresowym tempie złożyłam zamówienie w matrasie i mam nadzieję, że za niedługo ,, Niebo jest wszędzie" będzie już w moich łapkach :)
    Pozdrawiam cieplutko :-*
    http://atramentowe-ruiny.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha! Wiedziałam, że skądś kojarzę autorkę... a tu Oddam ci słońce :P Ale szczerze mówiąc, to bardziej mam ochotę na Oddam ci słońce niż Niebo jest wszędzie :P Lubię romanse, ale... czuję, że ten nie przypadnie mi do gustu :P

    OdpowiedzUsuń
  11. :) słyszałam dużo o autorce, ale żadnej jej książki nie czytałam. Ciekawa jestem czy by mi się spodobały. Planuje w najbliższym czasie ją wypożyczyć, bo widziałam ją w bibliotece.
    Pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń