piątek, 1 lipca 2016

Oczami kota, czyli recenzja ,,Ucieczki w dzicz'' Erin Hunter

Rdzawy to domowy kociak, mieszkający w domku z ciepłą kuchnią, ogródkiem i opiekunami. Jednak las i polowanie na myszy śnią mu się od kilku dni, a on sam patrzy na niego z tęsknotą. Czy sen może się spełnić? Kiedy wyrusza do lasu, spotyka Szarą Łapę, który jest członkiem Klanu Pioruna. Rdzawy bez zastanowienia się dołącza do klanu. Dowiaduje się, że między kocimi frakcjami trwa wojna. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy jedna z nich znika. 
Rdzawy, zwany w klanie jako Ognista Łapa, wie, że zbliża się starcie. Wie też, że będzie musiał narazić swe życie. Czy dobrze wybrał dołączając się do klanu? 

Cztery Klany, Jedno Przeznaczenie.

   Książka o kotach, napis z tyłu: ,,Treść odpowiednia również dla młodszych czytelników''. Wszystko wskazuje na bajkę dla dzieci. Chociaż spotkałam się z taką opinią, że to nie jest książka dla dzieci. Krew, wojna, dużo kotów ginie. Zgadzam się z tą opinią, ale nie jest ona dla takich naprawdę małych dzieci. Przecież, takie dziecko nawet może nie pojąć sensu tej książki, to, co jest w niej ukryte.
Jest to przede wszystkim książka o przyjaźni, lojalności, współpracy i o tym, żeby się nie poddawać.

   Styl jest bardzo dobry. W niczym nie przypomina książki dla dzieci. Nie mamy tutaj pojedynczych, krótkich zdań, one są bardzo dobrze rozbudowane. Dzieci, czytające tę książkę, mogą poszerzyć swoje słownictwo.
Urzekło mnie to, że dla tych kotów nie wszystko jest takie, jak ludziom się wydaje. Znajdziemy tutaj dużo słów, które na samym początku mogą nam się wydawać dziwne. Dwunożni, jakieś potwory na Drodze Grzmotu, Obcinacz. Ale, gdy już się wczujemy w ten koci, dziki klimat wszystko rozumiemy, to nas urzeka, a przynajmniej mnie. Te dziwne słowa, to po prostu koci slang. Uwielbiam, jak autor tworzy nowe słowa, slang. Pokochałam to w ,,Więźniu Labiryntu'', więc tutaj nie mogło być inaczej.

   Mimo, że jest dużo bohaterów, to w ogóle się nie gubiłam. Mamy ich wszystkich wypisanych nawet na początku książki. Do jakiego klanu należą, jaką pełnią rolę. Poza tym mamy mapkę, która moim zdaniem jest przydatna. Lubiłam patrzeć, w którym miejscu się akurat znajdują, jak daleko są od swojego klanu. A jest ona bardzo miła dla oka, ponieważ jest pięknie zrobiona.

   Okładka jest taka piękna, że nie umiem się na nią nie patrzeć. Te wielkie, zielone oczy..♥ Możemy zobaczyć, jak wygląda Ognista Łapa i dlaczego jest tak nazywany.

  Moim zdaniem, fabuła jest bardzo oryginalna. Dobrze zrobiona, nic się za długo nie ciągnie, nic się nie dzieje za szybko. Mamy dużo wątków pobocznych- przygotowania do walki, szkolenie, odnajdywanie się przez Rdzawego w tym nowym, dzikim świecie, wątek z Kruczą Łapą, Żółtym Kłem, a nawet sam wątek z Tygrysim Pazurem jest bardzo ciekawy (Nie jest on do końca wyjaśnionym, ale na pewno w następnych częściach dowiemy się o co chodzi), itp. i one wszystkie łączą się w ten główny wątek.

   Polecam tę książkę nie tylko tym, którzy kochają zwierzaki, ale również tym, którzy kochają świetną przygodę.

★★★★★★★★★☆


Za niezapomnianą przygodę dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń.

18 komentarzy:

  1. Nie znoszę jak w książkach giną zwierzątka, więc raczej nie sięgnę.

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Podsumowanie Czerwca, czyli Book Haul, Wrap Up i Statystyki' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tego nie lubię, ale warto było sięgnąć po tę książkę. Naprawdę 💕
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Cóż jest to książka w pewien sposób wyjątkowa, niewiele jest książek gdzie głównym bohaterem są zwierzęta. Taka odmienna fabuła najczęściej spotykana w książeczkach dla dzieci, rzadko zostaje wykorzystana, a szkoda. Dzięki temu mogłaby powstać jakaś unikatowa inna od wszystkich powieść.
    Jestem bardzo ciekawa tej pozycji :))
    Pozdrawiam cieplutko ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą!
      Również pozdrawiam :*

      Usuń
  3. Zaraz pewnie narażę się na pełne dezaprobaty spojrzenia, ale nie jestem zbyt dużą miłośniczką kotów, może dlatego do Ucieczki w dzicz nigdy mnie nie ciągnęło i chyba tak już zostanie.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka nie jest tylko dla miłośników kotów. Wystarczy, że lubisz świetną przygodę:)

      Usuń
  4. Świetna recenzja. Okładka piękna. Książka oryginalna, ale chyba nie dla mnie niestety. ;)
    Pozdrawiam: http://kochaneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś przeczytasz :D
      Również pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Za kotami akurat tak średnio przepadam, ale to, żeby uczynić ich głównymi bohaterami książki jest genialne!! Uwielbiam takie szalone pomysły xD I widzę, że wykonanie też jest dobre, pozostaje mi mieć nadzieję, że kiedyś przeczytam ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz, jak idę ulicą i widzę kota, to od razu myślę sobie, że to wojownik hahah:D
      To czekam, aż przeczytasz :*

      Usuń
  6. Okładka rzeczywiście świetna! Pomysł na fabułę oryginalny masz rację, może w przyszłości się za nią zabiorę :))

    Pozdrawiam cieplutko!
    chocabom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę:)
      Również pozdrawiam :*

      Usuń
  7. Raczej odpuszczę sobie tą ksiażkę, gdyż nie mam pozytywnych wspomnień z książkami opowiadanymi przez zwierzęta, szczególnie po przebrnięciu przez Triumf owiec :)
    Pozdrawiam
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :o A chciałam ją przeczytać:/

      Usuń
  8. To zdecydowanie nie moja bajka, więc muszę sobie odpuścić tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się bardzo ciekawa, i po części w moim typie :) Pewnie skuszę się na nią, gdy trafi mi w ręce. Masz rację okładka jest niesamowita! *.*

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka jest naprawdę śliczna, a po przeczytaniu tej recenzji mam ochotę na przeczytanie tej książki :) Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejną recenzję ;D
    http://nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze książki, której bohaterami są zwierzęta i choć nie przepadam za kotami, to jestem bardzo ciekawa tej historii. Zapowiada się naprawdę dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń