piątek, 21 października 2016

Szklany Miecz - Victoria Aveyard

Znalezione obrazy dla zapytania szklany miecz

Na wstępie ostrzegam, że mogą się pojawić spojlery pierwszej części! (przynajmniej w opisie)

Bezwzględny król Maven zasiada na tronie, panując u boku swojej matki, Królowej Elary. Robi wszystko, żeby znaleźć Mare  - 'dziewczynę od błyskawic' i Cala - kiedyś szanowanego dziedzica korony, a teraz zbiega, którego uważają za morderce. Szkarłatna Gwardia pokazuje swoją potęgę, Mare musi ją przekonać, że najważniejszym zadaniem to odnalezienie Nowych - czerwonych, a zarówno srebrnych.

,,Nawet jeśli jestem mieczem, to nie zostałam zrobiona ze stali, ale ze szkła, i czuję, że powoli zaczynam pękać.''

Nie spodziewałam się tego. Naprawdę. Ale zacznijmy od początku. Książka ta miała swoją premierę w lutym, zamówiłam ją jeszcze przed premierą. Tak bardzo chciałam ją przeczytać, a kiedy wpadła w moje ręce..nie zachwyciła mnie, przynajmniej pierwsze 50 stron, ponieważ przerwałam. Niedawno zrobiłam podejście number two. I co to było. Nie wiem dlaczego nie przeczytałam ją wcześniej. Mimo że była akcja, to nie potrafiłam czytać dalej. Tym razem trochę się zmuszałam, niektóre momenty były nudnawe, ale prawie cały czas jest akcja. W zasadzie dobrze, że przeczytałam ją teraz a nie wcześniej. Dlaczego? Ponieważ wtedy bym nie wytrzymała do premiery trzeciej części. Już ledwo wytrzymuję..

Okładka książki Szklany MieczZanim przejdę do bohaterów i fabuły, to najpierw okładka! Nie powinno się oceniać książki po okładce, ale jestem okładkową sroką, pewnie nie tylko ja. Jak i pierwszej, i  drugiej części okładki są piękne. Nie umiem wybrać. Znana jest już też okładka trzeciej części. Hm..Nie wiem co o niej sądzić. W zasadzie podoba mi się, ale tylko dlatego że ta korona jest z kości i już się boję, co się tam będzie dziać. Tło mogłoby być trochę jaśniejsze, ale nieważne.

Mare była wkurzająca. Była tak niezdecydowana..myślałam, że oszaleję. Nie wiem, co tu się stało, ale powstał jakby..nie, nie trójkącik, ale czworokącik. Nie lubię trójkącików, a co dopiero...eh. W pierwszej części 'dziewczyna od błyskawic' nie była taka (chociaż niektórzy twierdzą inaczej) i trochę się zdziwiłam, że autorka tak ją wykreowała, żeby czytelnicy się wkurzali jak o niej czytają. Oczywiście nie we wszystkich sytuacjach taka była. Lubię ją, ale działa mi na nerwy.
Nie przepadam za Kilornem już od pierwszej części, więc...no.
Cal nadal jest moim książkowym mężem i aż serduszko mi się kraja, jak widzę w jaki sposób traktuje go Mare. Na tytuł mojego męża mianuję też Shade'a! ♥
Uwaga, nasz ulubiony scenariusz..autorka uśmierca naszych ulubionych bohaterów! Wielkie dzięki, Victoria.

..Wszyscy i wszystko może nas zdradzić. Nawet nasze własne serce.''

Ta książka to jest totalny rollercoaster. I mogę nawet rzecz, że ta część jest lepsza od pierwszego tomu. Ale tak minimalnie! Jest przede wszystkim dużo akcji, podobało mi się również fragmenty, gdy odkrywamy umiejętności Nowych.

Pewnie jeżeli nie podobał Wam się pierwszy tom, to ten też się Wam nie spodoba. Ale przeczytajcie ją! Raczej nic ona nie wnosi do mojego życia, ale czasem warto się oderwać od rzeczywistości i zagłębić w świat, który jest przedstawiony w książce i zżyć się z bohaterami. Ja jak najbardziej polecam, ta książka mnie totalnie rozwaliła.


9 komentarzy:

  1. I opłacało się poczekać, jak widzę. Też czekam na kolejną część, ale od lutego ... Okładki jak zauważyłaś cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo pewnie sięgnę po tę książkę - od dłuższego czasu mnie ciekawi, a poza tym moja znajoma ją bardzo zachwalała i już czekam w kolejce na jej pożyczenie ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też rozwaliła, ale nie było to pozytywne - irytowała nielogicznością, Mare, która po prostu doprowadzała do szału. A ten czworokąt... Litości, nigdy więcej Aveyard! Ale okładka ładna, przyznaję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej książce mówię stanowcze "nie". Pierwszy tom był słaby - dobiły mnie w nim trzy rzeczy: trójkąt miłosny, który powodował u mnie niestrawność, ogromna przewidywalność, której nie potrafiłam wybaczyć oraz Maven - najbardziej irytujący bohater w historii literatury... Dlatego nieee, nigdy więcej ;)
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale chyba się też nie zdecyduję, bo na słabe pozycję żal tracić czas. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie czytałąm pierwszego tomu, jednak nie ciągnie mnie do tej serii :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Cykl: Czerwona Królowa jest mi dobrze znany, ale z samych recenzji. Osobiście mam stracha się za niego zabrać. Książki dodaję do "chcę przeczytać" i czekam, aż będzie więcej czasu. Ja też patrze na okładki - nie ma co się z tym ukrywać - robi dobrą reklamę książce.
    Twoja recenzja namawia na jej przeczytanie. Jest szczera. Ja właśnie się bałam, że nie dam rady tego przeczytać, ale skoro piszesz, że warto się przemęczyć i czekać na trzecią część, kto wie? Może i ja się w końcu zdecyduję :)

    http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekałam na pierwszą część potem na drugą teraz one czekają na mnie .. zachęciłaś mnie szczerą opinia chyba czas się z nimi zmierzyć Pozdrawiam Marta z martawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko zetknąłem na Twoją recenzję. Mam już dwie części na półce, może w końcu znajdę na nie czas. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń