poniedziałek, 1 maja 2017

,,Całkiem obcy człowiek''

Okładka książki Całkiem obcy człowiek
Tytuł oryginalny: Goodbye Stranger
Autor: Rebecca Stead
Data premiery: 15 lutego 2017
Liczba stron: 321

„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.

Całkiem obcy człowiek to niezwykła książka o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach…
O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.

   Czytałam tę książkę dosyć dawno i teraz nie wiem jak zacząć pisanie tej recenzji. To nie tak, że nie pamiętam wydarzeń. Nie da się zapomnieć szczególnie Bridge i jej kocich uszów, które pokochałam od samego początku.
Skoro od czegoś trzeba zacząć, to zróbmy to jak zwykle - od okładki. Może nie jest aż tak piękna, żeby okładkowe sroki się za nią uganiały, ale mi przypadła do gustu, a na pewno wpada w oko.

   To, co zasługuje na uwagę jest na pewno narracja. Jest ona prowadzona w trzeciej osobie, ale co zaskakujące - i w drugiej. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką narracją w książce, dlatego byłam zaskoczona, ale raczej pozytywnie. Wcale mi ona nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie - bardzo przyjemnie się czytało. Dzięki takiej narracji czytelnik może jeszcze bardziej wczuć się w wydarzenia pokazane w książce, bohaterów, czy też utożsamić się z nimi, ponieważ ma się wrażenie, jakbyśmy to byli my.

   Historia, którą oferuje nam Rebecca Stead może i jest lekka, czy też  przyjemna, ale również prawdziwa i nietuzinkowa. Pokazuje, że każdy ma jakieś problemy - duże, czy też małe - ale trzeba z nimi walczyć. Ważnym aspektem jest również posiadanie osoby, z którą możemy porozmawiać. 
Trudności, które przedstawiła autorka są dzisiaj aktualne, dlatego w swojej powieści zachęca osoby, żeby rozmawiały o takich rzeczach z rodzicami, czy też osobom nam zaufanym. 

  Jeśli szukacie powieści lekkiej, ale również nietuzinkowej z bohaterami, których nie da się nie lubić oraz z oryginalną narracją, która pozwoli Wam wczuć się w historię, to bez wątpienia powinniście sięgnąć po ,,Całkiem obcy człowiek".

Za możliwość przeczytania książki, serdecznie dziękuję wydawnictwu Iuvi. 
Znalezione obrazy dla zapytania iuvi

13 komentarzy:

  1. Mnie też ta książka przypadła do gustu. Porusza trudne tematy, a jednocześnie potrafi być lekka i przyjemna dla odbiorcy.
    Okładka również wpadła mi w oko! Jest ogromnie nietypowa! :)
    W końcu zabrałaś się za napisanie recenzji! Brawo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz czekamy na kolejną książkę tej autorki! :D
      Brawo ja!

      Usuń
  2. Okładka tej książki rzeczywiście do najpiękniejszych nie należy, ale ma w sobie coś przyciągającego uwagę :D
    Do książki jednak mnie nie ciągnie :D Lubię lekkie powieści, jednak nie sądzę, żeby ta mi się spodobała :D Chociaż narracja w drugiej osobie brzmi ciekawie, nigdy nie miałam z taką do czynienia :D Ale nie sięgnę po tę powieść tylko dla narracji xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro można się wczuć to jestem jak najbardziej na tak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zapowiada się jako zła książka ogólnie, ale i tak nie mam jej w planach przez tematykę i...jakiś taki stereotypowy klimat, który wyczuwa moje czytelnicze serduszko :D No i ta okładka...Podziękuję :P
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie tematy w książkach, ale bardziej dojrzalszych. Ta powieść akurat nie dla mnie. :c

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że powieść nie do końca jest dla mnie, bo znudziły mi się już takie realistyczne książki o nastolatkach. Ja już nią dawno nie jestem, więc temat jest mi mniej bliski :D.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem przyjemna historia, czytałam ją jakiś czas temu :) Idealna dla młodszej młodzieży :)
    Pozdrawiam,
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się czy nie jestem za stara na ksiazki o nastolatkach. Na siłę szukać nie będę, jak się pojawi to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię coś innego, lekkiego, z nietuzinkowymi bohaterami, więc... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nigdy mnie do tej książki nie ciągnęło...

    A jeśli ci się podoba pomysł na Stowarzyszenie Moli Książkowych, to może chciałabyś dołączyć? Napisz mi na maila ;) (ewa.smass@gmail.com)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi okładka też się podoba i opis również wydaje się ciekawy. Może kiedyś przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń